Forum Doom Trooper

Forum ogólne => Talie/taktyki => Wątek zaczęty przez: Razide w Sierpień 01, 2014, 11:54:22 pm

Tytuł: Pretoriańscy Łowcy i Behemoty
Wiadomość wysłana przez: Razide w Sierpień 01, 2014, 11:54:22 pm
zawsze lubilem te jednostki, glownie o pretorianskich behemotow chodzi, ale zauwazylem ze nikt tego nie uzywa, az takie slabe z pancerzami ? sa jakies podgladowe decki z nimi w roli glownej?

jesli tak/nie to jakie i dlaczego ;]

pozdrawiam
Tytuł: Odp: Pretoriańscy Łowcy i Behemoty
Wiadomość wysłana przez: niua w Sierpień 02, 2014, 07:20:35 am
nie jestem żadnym ekspertem  8) ale... 

behemoty są spoko- jeżeli miałbym wymienić ich główne wady to dostrzegam dwie:

1 brak zabijania automatycznego
2 nie potrafią używać mrocznej harmonii (pancerz behemota nie jest aż takim super rozwiązaniem bo po pierwsze najpierw trzeba go dać co już zamula no i tylko dary algerotha)
3 rysunek behemota aż tak bardzo mnie nie kręci   8) , co innego łowca -ten to ma wypaśny wygląd

ale przypuszczam że jak najbardziej można zrobić na nich fajną talie - zwłaszcza kuszące są dla mnie kosy
semai- niestety dość trudno je nabyć - miałem ze dwie, trzy w swojej "karierze"  :o ale sprzedałem i teraz jakoś nie czuję się na siłach zbierać tego od początku, z resztą łowcy też nie są szczególnie łatwi do dostania.


 a bez kosy semai ?- właśnie wymyśliłem zboczony pomysł - behemotowi nazgaroth a na ręce pole minowe :))
ps - nie jestem jakimś wybitnym graczem więc nie gwarantuje sukcesu tej taktyki  ;) hehe ....nie no :)) daremny
jest ten pomysł - nawet mi się nie podoba :)) lepiej zbieraj na te kosy ;)

Tytuł: Odp: Pretoriańscy Łowcy i Behemoty
Wiadomość wysłana przez: Muleq w Sierpień 02, 2014, 11:16:55 am
Ekspertem od gry Behemotami jest Kruk ;). Z każdym kolejnym turniejem jego talia staje się coraz bardziej zabójcza ;).

Qlig również kiedys zrobił bardzo skuteczną talie na Behemotach i Przerażających znakach wykorzystującą wysokie staty Behemotów.

Ja jakos wolę Łowców od Behemotów głównie z powodu ich stosunku między pancerzem a wartoscią oraz oczywiscie... ilustracji ;).

Tak czy inaczej przeciwko Bractwu ciężko o lepszych wojowników.

A co do Pola minowego to najlepiej wygląda zagranie tej karty w Wielkiej Rdzawej Pustyni. To jest dopiero zboczone ;).
Tytuł: Odp: Pretoriańscy Łowcy i Behemoty
Wiadomość wysłana przez: hutnik w Sierpień 02, 2014, 11:37:44 am
Podobnie jak Muleq zdecydowanie wolę Pretoriańskich Łowców od Behemotów. Wartość niższa aż o 3 kosztem 1 WW, 4 S i 1 P. Poza tym Łowca ma nieparzystą W, co zawsze jest mile widziane. Nie przepadam za wystawianiem wojowników z wysoką wartością chyba, że naprawdę mają jakieś umiejętności, które są bezcenne (np. Durand, Grinder, Wodna Bestia). Można powiedzieć, że to „tylko” 3 W, ale przy Zabójstwie albo Dowodzie Odwagi te 3 W mogą przesądzić o wyniku rozgrywki ;).

Co do ilustracji to obie są Bonnera – a więc obie są piękne :).
Tytuł: Odp: Pretoriańscy Łowcy i Behemoty
Wiadomość wysłana przez: Razide w Sierpień 02, 2014, 01:34:16 pm
mi sie obaj podobaja :P
a wlasnie co do ich zasad spacialnych.

w przypadku lowcy jestwyraznie napisane ze nie wazne ile ich bedzie maja tylko +2, a jak w przypadku behemota?
czy ilosc lowcow wieksza daje wiekszy bonus czy tez tylko +2?
Tytuł: Odp: Pretoriańscy Łowcy i Behemoty
Wiadomość wysłana przez: madrav w Sierpień 02, 2014, 02:36:31 pm
Moim zdaniem przede wszystkim wartość tego wojownika jest blokadą. Po pierwsze, jeśli nie dojdą w miarę szybko szczęścia lub inne karty generujące pieniążki, to uzbierać z medytacji na takiego behemota jest dość ciężko, a liczyć się trzeba, że może zaraz spaść kartą w stylu "po namyśle" i weź tu zbieraj od nowa. Po drugie, jak już wspomniał Hutnik - zabicie Behemota z misją Zabójstwo daje 20PZ - czyli możliwe jest zrobienie połowy wyniku dającego wygraną już w drugiej turze. Z dowodem odwagi jeszcze więcej, ale nieczęsto ktoś gra tą misją.

Odporność na sztukę jest czymś wspaniałym, szczególnie jeśli się gra przeciw bractwu. Inną rewelacyjną rzeczą jest to, że nie jest on bohaterem, więc z takiego laboratorium replikantów mogą wyskakiwać jak króliczki.

Gdyby nie było pretoriańskiego łowcy, behemoty zapewne byłby znacznie bardziej grywalne, lecz jeśli zestawi się ich obok siebie, łowca wypada korzystniej.

Grafiki pomijam, bo nie jestem pewien czy to dobra droga układać talię kierując się tym kryterium. Ujawnienia przeznaczenia wtedy nikt by nie stosował :)
Tytuł: Odp: Pretoriańscy Łowcy i Behemoty
Wiadomość wysłana przez: niua w Sierpień 02, 2014, 03:59:38 pm
hehe a mi się tam akurat ilustracja manifest destiny podoba - jest klimatyczna- i zawsze patrzę na ilustracje,
jak robię talie  ;D wiadomo że często cierpi na tym skuteczność ale za to klimat zyskuje, nie można mieć wszystkiego - a jak już się czasem uda ułożyć coś co fajnie wygląda i kopie tyłki to podwójna satysfakcja za to  8)

Tytuł: Odp: Pretoriańscy Łowcy i Behemoty
Wiadomość wysłana przez: pretorianstalker w Sierpień 03, 2014, 12:42:12 pm
Behemoty dobrze działają z Cytadelą Golgothy i kartami do odrzucania wszystkiego co dołączone do gry - Wiek Katastrof, Zrównanie z ziemią i tak dalej. Wtedy statystykami mogą większość wojowników pokonać ;) Składałem kiedyś takie talie. Można poszukać w spisach talii turniejowych - coś powinno się trafić, chociaż Behemoty zazwyczaj jakoś wysoko nie dochodzą.