Sierpień 25, 2019, 04:14:46 pm
Strony: [1] 2 3 ... 10
 1 
 dnia: Sierpień 22, 2019, 10:12:44 pm 
Zaczęty przez cthulhu - Ostatnia wiadomość wysłana przez pretorianstalker
Tak - Samodoskonalenie w dowolnej chwili zadziała.

 2 
 dnia: Sierpień 22, 2019, 10:11:12 pm 
Zaczęty przez Kapitan Shinobi - Ostatnia wiadomość wysłana przez pretorianstalker
Mamy więcej aktywnych graczy w okolicy. ;) Jak trochę z czasem się poluzuje to się pomyśli. :)

 3 
 dnia: Sierpień 21, 2019, 10:29:10 pm 
Zaczęty przez Kapitan Shinobi - Ostatnia wiadomość wysłana przez Kapitan Shinobi
Tak sobie pomyślałem, biorąc pod uwagę ostatni turniej, że mamy w okolicy 4 aktywnych graczy.
Pretor, Izzi, Jasieq i moja skromna osoba.
Szło by we 4 ustawić drużynówkę na 4 różne plemiona (nigdy nie grałem plemionami ;). Ze swej strony dodam, że mógłbym wziąć te których nikt inny by nie chciał, choć nie wiem, czy nie skończyłoby się na tym, że wszyscy chcą Rasputińców.
I tak np. Można by się podzielić w pierwszym meczu losowo (lub odgórnie ustalić, że np. Templarsi grają w parze z Hordziarzami), a w drugim zmienić partnera. Gdyby się udało zagrać i trzeci mecz, to byłby każdy wariant wykorzystany.
Nie wiem tylko czy realne czasowo są 3 mecze drużynowe (ale nawet zagranie takich 2 teamówek byłoby fajne).

Wstępne zasady (do negocjacji) - analogicznie jak na Sabatonie:
- Gramy na czyste Plemiona (żadnych Tośków/Nietoperków/Crenshawów Redeemerów itp.), ale dozwolone wsparcie plemiennych Legionistów/Wyspiarzy
- ban na discard
- te same karty ograniczone/zbanowane (promuje walkę, to znaczy nie mam porównania z innymi turniejami, ale wydaje mi się, że talie w Kielcach były nastawione na walkę i takowej nie brakowało ;))
- side bar do 5 kart (albo zlikwidować, i tak wszyscy z góry wiedzieliby kto czym gra)
- dwa wjazdy w puchę za PZ, reszta PA (chyba tak było w Kielcach) - przy czym tu rozważyłbym wariant "warszawski":
wjazd w puchę jest możliwy dopiero, gdy żaden z pozostałych graczy nie ma wojaków zdolnych do walki. Można by też go zmienić na taki, że gdy 2 graczy danej drużyny nie ma wojów to wówczas przeciwnicy mogą walić w puste.


Gdybyście panowie byli zainteresowani, piszcie.

 4 
 dnia: Sierpień 20, 2019, 10:16:03 pm 
Zaczęty przez cthulhu - Ostatnia wiadomość wysłana przez Kapitan Shinobi
OK.
A czy w przypadku który Ty podałeś (tzn Samodoskonalenie rzucone już po wybraniu gracza na cel ataku, przed fazą przerywania) czar podwoi W mojego wojownika? Rozumiem że tak.

 5 
 dnia: Sierpień 20, 2019, 12:43:17 am 
Zaczęty przez cthulhu - Ostatnia wiadomość wysłana przez pretorianstalker
Jest pewne różnica pomiędzy kartami, które zagrywa się podczas walki i takimi co zagrywa się w dowolnym momencie. Jeśli coś zagrywasz podczas walki, to umówiliśmy się, że zagrywamy to w odpowiedniej fazie dla danej karty. Czyli np. Potężny Cios zagrywasz podczas walki w fazie modyfikacji. Słaba telepatia - podczas walki w fazie wybierania taktyki, a Słaba Hipnoza podczas walki w fazie wybierania agresora i obrońcy. Karty, które nie są związane z walką mogą być zagrane w dowolnym momencie poza walką lub w dowolnym momencie walki. Samodoskonalenie może zostać użyte już po zaatakowaniu gracza, ale przed fazą przerywania walki - to ostatnia faza walki z graczem. Po tej fazie walka zawsze się kończy - albo przerwaniem walki, albo skutecznym atakiem i punktami.

 6 
 dnia: Sierpień 20, 2019, 12:08:21 am 
Zaczęty przez cthulhu - Ostatnia wiadomość wysłana przez Snake PL_issken
Zgadza się.

 7 
 dnia: Sierpień 19, 2019, 09:47:48 pm 
Zaczęty przez cthulhu - Ostatnia wiadomość wysłana przez Kapitan Shinobi
No i kolejne zaskoczenie  ;)
Rozumiem, że Samodoskonalenie, rzucone tuż przed walką, będzie działać normalnie (tzn zarobek liczony od podwojonej wartości)?

 8 
 dnia: Sierpień 18, 2019, 11:06:08 pm 
Zaczęty przez cthulhu - Ostatnia wiadomość wysłana przez pretorianstalker
Od razu mała uwaga - Powiększenie nie zadziała na wjazd w puchę. ;)
W walce z graczem nie ma fazy modyfikacji - walka albo jest przerwana i nie ma pkt, ale nie jest przerwana i automatycznie się kończy sukcesem i przyznaniem pkt od wartości z jaką do wali przystąpiłeś.

 9 
 dnia: Sierpień 18, 2019, 10:44:19 pm 
Zaczęty przez cthulhu - Ostatnia wiadomość wysłana przez Kapitan Shinobi
Generalnie jak na pierwszy raz to wrażenia pozytywne. Szkoda, że było nie do pary osób, bo ciągle ktoś był na odstawce ;). Trochę mi przeszkadzał ogólny hałas, ale szło się przyzwyczaić (to pewnie specyfika konwentów, osobiście wolałbym kameralną domówkę).
Jak na debiut, to nieźle mi poszło - parę razy mi się zacięła talia, parę szkolnych błędów popełniłem, raz mnie kompletnie zaskoczyła zasada o "otwieraniu" Placówki, także pierwsze koty za płoty.

Gratulacje dla Izzi'ego - nie spodziewałbym się, że Cybertronic oparty na Robotach i sojuszu może być taką kosiarką.
Epic game fail zaliczyliśmy z Pretorem, gdzie chyba przez 10 tur obaj się zacięliśmy i wisiał wynik 3:2.
W końcu jednak Woły przełamały moją Mishimkę. ;). Zdobyłem jednak tam 16 pkt Z (chyba 1 Prorok poległ, a reszta to nietoperki), co dowodzi, że Pretor miał słabą talię ;).

Wnioski tak na świeżo (bo jestem pewien, że talia M na Mistykach ze Sztuką i Tośkiem może pokazać więcej):

- Ukryte Siły minimum 5 (miałem tylko 3).
- Ujawnień (przy talii więcej niż 80) co najmniej 2.
- Side bar ograniczony do 5 to spore utrudnienie, zwłaszcza dla gracza początkującego. Nie miałem w nim kart, które mogłyby pomóc. Zabrakło szczególnie np. Sztuki typu eliminacja i anihilacja (a było co najmniej kilka akcji, gdzie mogłyby pomóc).
- Mimo 5 Szczęść problemy z ekonomiką miałem, trzeba iść albo w więcej kompleksów, albo kombos Fabryki + Modernizacje (to drugie jest bardziej odporne na Jokery, ale zajmuje więcej miejsca)
- Mało kto niszczy umocnienia, więc warto wkładać ich więcej do talii (zazwyczaj dość długo wiszą na stole).
- Za mało autokillerów w talii. Zamiast np. Wieszcza Kastora bardziej przydałby się Crenshaw (lub Wyspiarz Crenshaw), albo obaj.
- W ogóle chyba za mało wojowników miałem (na 84 karty miałem 8).
- Na nietoperze najlepszy jest kombos Przywódca + jego Żołnierze. Można je kosić szybciej niż drugi gracz je wystawia ;).

Moja Talia (ogólny szkielet):
Armia
Biały Mistyk 5
Toshiro 2
Władca Cieni 1
Wlk. Wieszcz Kastor 1

Sprzęt
Przenośna Mina 1
Granat P-piechotny 5
Granat Neuralny 1
Dai Sho 1
Panc. Leg. Zabójcy 1

Specjalki (raczej bez niespodzianek, wymienię główne)
Zakłócenia/Skradzione/Szczęścia/Inspiracja/Inicjatywa po 5
Ukryte Siły 3
Ujawnienie, Boskie Natchnienie, Powołanie (raz fajnie weszło ;))
Vendetta, plus klasyczne przeszkadzajki typu Zaginiony W Akcji, Pojmany, Błąd Nawigacyjny, Śmiertelna Rana, Podaj Dalej, Wykrycie Agentów.
Czwarty Zakon też miałem, ale ani razu mi nie podszedł.

Trochę magii (co miało być główną bronią tej talii, a nie zadziałało)
Powiększenie (na wjazd w puchę)
Wściekła Pięść (na koksa)
Presja i Pacyfizm (na koksa któremu nie dam rady)
Nietykalność i Samodoskonalenie (jw.)
Parę przywołań (w sumie tych akurat kilka rzuciłem, ale bez większego wpływu na grę)
Equilibrium (parę razy przedłużyło agonię ;))
Szaleńcza Moc Toronagi (na dopakowanie WW Tośkowi vs pro-koksy)
Szósty Zmysł Kanji (na blok wrogich specjalek - tu niestety też nie działało, bo nawet Po Namyśle nie zdejmie)

Także dzięki za grę chłopaki, i do następnego razu, Chwała Cesarzowi!. Albo, jak niektórzy mówią, Wała Cesarzowi.

 10 
 dnia: Sierpień 18, 2019, 09:15:59 pm 
Zaczęty przez cthulhu - Ostatnia wiadomość wysłana przez pretorianstalker
No wywalenie Szczęść i Inspiracji się nie opłaciło. :D Zbyt zwolniło talię i czasem na nietoperza nie było mnie stać. :D

Strony: [1] 2 3 ... 10