Styczeń 19, 2019, 08:10:05 am
Strony: 1 [2] 3 4 ... 10
 11 
 dnia: Styczeń 18, 2019, 12:23:17 am 
Zaczęty przez Nekro - Ostatnia wiadomość wysłana przez Kapitan Shinobi
Ten artykuł moim zdaniem nie ma większego sensu - nic nie przebije doświadczenia. A żeby doświadczenie zdobywać nie trzeba talii turniejowej tylko minimum jednego przeciwnika - i można się szkolić na zasadzie wyścigu zbrojeń.

Tylko zauważcie jedną rzecz panowie - jeśli grasz ciągle w jednym, wąskim gronie, możesz zamiast doświadczenia nabierać złych nawyków - np. błędnie interpretując karty.
Czego najlepszym przykładem jestem ja i moje Skradzione Papiery, granie Demnogonisem na odrzucanie Żołnierzy bez akcji, tylko za PA i tym podobne kwiatki.

W ogóle przez całą moją "karierę" gracza DT nie dotarło do mnie, że to wersja ang. jest prawidłowa, a pl pełna błędów i wypaczeń. A przynajmniej "prawidłowsza", jakby powiedział Adaś Miauczyński z Dnia Świra.
Części kart nie używałem (czy też nie używaliśmy) - bo nie rozumiejąc ich działania uważaliśmy je za niegrywalne crapy.

Dla zaprawionych w bojach, starych wyjadaczy, którzy mają za sobą po xx turniejów, a także kontakty za granicą ze społecznością DT (a przynajmniej kiedyś mieli, gdy takowa jeszcze działała) to zapewne stek bzdur, czy tam ogólników, typu: na wojnie kałasznikow jest lepszy niż pistolet maszynowy, ale w czasie pokoju policjanci noszą broń krótką.

Dla świerzaka, takiego jak ja, który de facto rozpoczyna przygodę z DT (po wielu latach, gdy karty sobie tylko leżały w pudełkach) ten artykuł jest co najmniej interesujący. Nowicjusz musi od czegoś zacząć, a że tak błysnę elokwencją ;) ułamki poznajemy przed różniczkami. Albo inaczej - chłopaczek, który dopiero co nauczył się grać w szachy, nie nauczy się niczego od Arcymistrza, który go będzie "ładował do zera" w każdej partii, w 10 ruchów - no chyba że trafi się akurat jakiś geniusz, no ale to statystyczne ekstremum.

Główne tezy tegoż artykułu potwierdzają się z resztą w taliach turniejowych.

Equipment sucks
no jak nie jak tak. W zasadzie kartę ekwipunku łatwiej wyłożyć niż odrzucić, chronić trudno, a ta ochrona często wyłącza jakieś inne ekwipunki z użycia (np Sojusz Bauhaus, który wyklucza używanie Miny itp).
Co z tego, że jakiś tam CKM daje +5 do S (niby dużo), ale nic poza tym?
Patrząc na talie turniejowe, to liczą się tylko te sprzęty, które dają dwa ataki za jeden (Działko Myśliwy prawie w każdej talii), albo takie, które ranią/zabijają bez walki (mina i granaty - też nieodzowny element).
No i Niewinna Sztuczka - karta bardziej pasująca na specjal niż equipment (co z resztą powodowałoby mniej errorów w grze)
cała reszta jest "sobie a muzom", no czasem ktoś włoży jakiś pojazd typu x2 - ale to i tak tylko celem wjeżdżania w puchę z przypakowaną W.   
Cenna uwaga (co oczywiście nie znaczy, że żaden inny sprzęt się nigdy nie pojawi w turniejówce, ale wnioski się same nasuwają).

Avoid combat when possible
nie jest to chyba cytat słowo w słowo, ale takie hasło tam też padło.
No i mamy w każdej prawie talii Booby Trap, Eat This, Śmiertelna oraz karty na discard wojaka typu Skrytobójca/Płomień, Fala Prawości itp - gdyby nie ograniczenia, każdy by wkładał po 5.
No chyba że ktoś gra na Nietoperze, i idzie na discard wojów z ręki, żeby oponent nic nie zdołał wystawić. Ale i tak zwykle coś bierze z tego na wszelki wypadek, jakby jednak drugi gracz coś wystawił.
Cenna uwaga (co oczywiście nie znaczy, że nie dochodzi do walki - czasem jakieś "miśki" się ścierają, no a po co jest częste ograniczenie ataków w puchę na turniejach - żeby nie wszystkie gry kończyły się w 2-3 tury)

Coś tam było o Strefach walki
W sumie są one prawie zbędne - no chyba że ktoś gra na Zrównać To Z Ziemią z PLosta.
Czasem się pojawiają Diamentowe Jaskinie (zwykle jako kombo z sojuszem Mishimy, żeby mieć +10P przec LC). Widywałem też Linię McCraiga - tylko dla tego, że pozwala za darmoche wystawić Maxwella i jego przydupasów.
No i to chyba na tyle. Obronę załatwia się Gęstą Mgłą/Przepaścią - lub czymś takim, aby potem "zapakować" wrażemu osobnikowi autokillerem (zwykle Tosiek, czasem Cyryl) na własnych warunkach, a jak się pojawią "prokoksy" z W=20, to miną go, miną.
Cenna uwaga, bo na tej zasadzie mogę się pozbyć z talii wielu zbędnych kart, które nadmiernie spowalniają.

Coś było jeszcze o Ukrytch siłach
No 5 w prawie każdej turniejówce dowodzi, że gościu ma rację. Jeśli dobrze kojarzę, to pisłał, żeby brać 5 i nawet ich nie liczyć do założonego llimitu.

Talia nie może być za gruba
taki wniosek się mi wysnuwa z tegoż artykułu, też zgodny z prawdą. Raz przegrałem z kumplem który miał znacznie uboższą kolekcję, ale miał pomysł na szybkie dojście, a moja "kolubryna" ciągle się zacinała. Po odchudzeniu kolega dostał takie bęcki, jak nasi piłkarze na ostatnim mundialu (wymęczone 1:0 z samurajami grającymi bez ambicji i honoru nic nie zmienia:))
OK, tu - talie Skoqa temu przeczą - ale szczerze powiem, nie mam pojęcia jak działają i jak się gra czymś takim z kimś, kto ma "szybką" 60-70, pewnie musiałbym to obejrzeć w praktyce. Ale zasada ogólna jest prosta - jak najmniej zapychaczy, jak najszybsze dojścia i "re-tasing" discardu.

Jasne że nie wszystko w artykule jest w 100% zgodne z prawdą, ale jednakowoż uważam go za pomocny. I pojawienie się AP/PLosta niewiele zmieniło w tych kwestiach - doszedł 1 eqiupment o działaniu wybitnie nie ekwipunkowym (Niewinna)
i 2 granaty (czyli 3 "must have") oraz 2 karty na avoid walki (Pojamny/Błąd Naw). 


 12 
 dnia: Styczeń 17, 2019, 10:24:31 pm 
Zaczęty przez Kapitan Shinobi - Ostatnia wiadomość wysłana przez Kapitan Shinobi
Może moje podejście jest nieco spaczone przez War Zone bitewnego.
Jakiś czas temu dostałem w łapki 1. edycje (podstawka, i dwa dodatki), no a tam np.:
każda korpo ma CKM (w DT tylko Imperial i Cyber doczekali się takich)
każda korpo ma snajperke (w "Inq" weszły tylko dwie)
każda korpo ma karabin typu LKM (do DT chyba żaden nie trafił)
każda korpo ma Wyrzutnię Rakiet (w DT tylko Capitol i Imperial)
i tak dalej, i tak dalej (aż do porzygu ;)).

Rozumiem, że według ogółu graczy tworzenie takich samych lub zbliżonych dubli nie ma sensu, i dotyczy to wszystkich rodzajów kart. Całe szczęście, że nie ja jestem twórcą DT, bo mielibyście drugiego Magica. ;)
Począwszy od łańcuszka:
jednostka + Bohater (dający +x) +bohater (dający autokilla) + bohater (dający first strike, usuwanie po zabiciu i odpornosć na Mroczną H. - minus to co szeregowcy mają w standardzie)

Skończywszy na Stworach dla każdej korporacji. 

 13 
 dnia: Styczeń 16, 2019, 01:01:26 am 
Zaczęty przez Kapitan Shinobi - Ostatnia wiadomość wysłana przez pretorianstalker
DT jakos strasznie ubogi nie jest. Przy takim Magicu to bym powiedział, że bardzo złożony i dużo ciekawszy. Tam są tysiące wzorów, ale te wzory prawie niczym się nie różnią, a jak już się ktoś rozpędzi to zaczyna się różnić, ale jest totalnie pokręcone i mocno z du** jeśli chodzi o działanie... Tak ze skrajności w skrajność. Nie dość, że masa kart ma tam po kilkanaście przedruków, to jeszcze znajdą się dziesiątki kart o inne nazwie ale prawie identycznym działaniu. Temat rzeka - gra jest mocno upośledzona w porównaniu do DT, ale jest to zabieg celowy, żeby trafić do jak największej rzeszy graczy i to jak najmłodszych.

 14 
 dnia: Styczeń 15, 2019, 10:55:55 pm 
Zaczęty przez Kapitan Shinobi - Ostatnia wiadomość wysłana przez Kapitan Shinobi
Cześć
Generalnie wymianą też byłbym zainteresowany. Tylko mam taką propozycję: wyślij mi na priv co konkretnie cię interesuje, ja zobaczę co mam z tego.
Wypisanie wszystkiego co ja mam w nadmiarze zajmie zbyt wiele czasu i miejsca, a z resztą jest bezcelowe bo pewnie  ok 90% tego Cię nie zainteresuje (podstawowe pytanie to czy szukasz kart do gry, czy do uzupełnienia kolekcji).

 15 
 dnia: Styczeń 15, 2019, 10:41:57 pm 
Zaczęty przez Kapitan Shinobi - Ostatnia wiadomość wysłana przez Kapitan Shinobi
Ok rozumiem - zrezygnuję ze skrótów.
Jednakowoż mam takie wrażenie, że ci nieliczni, co tu zaglądają, znają te skróty bardzo dobrze, ewentualnie wywnioskują z kontekstu. ;)

A jeszcze takie pytanko, DT ze swoim 1000 (z groszami) wzorów kart jest strasznie ubogi, jak dla mnie.
Czemu w takim MTG "nadmiar" wzorów kart nikomu nie przeszkadza? xx Edycji, xx dodatków, pewnie wiele kart ma nawet po kilka wersji. I jest to (podobno) najpopularniejsze CCG (kolekcjonerska gra karciana) na świecie.   

 16 
 dnia: Styczeń 15, 2019, 10:38:43 pm 
Zaczęty przez Kapitan Shinobi - Ostatnia wiadomość wysłana przez Kapitan Shinobi
sru - socjalistyczna reforma ustrojowa  ;)
OK, cenna uwaga. Przynajmniej mina nie pójdzie z zaskoczenia.
Może w tej sytuacji trzeba by zwiększyć koszt zagrania karty. Przy dwóch akcjach już byłoby trochę trudniej, zwłaszcza przeciw taliom blokerom na Przer Znakach.


 17 
 dnia: Styczeń 15, 2019, 11:48:26 am 
Zaczęty przez Kapitan Shinobi - Ostatnia wiadomość wysłana przez Nekro
I mina sru. Taka kolejna karta typu musisz mieć. Jak miała by być to musi mieć zapis że nie można jej użyć w czasie walki.

 18 
 dnia: Styczeń 15, 2019, 11:46:06 am 
Zaczęty przez Kapitan Shinobi - Ostatnia wiadomość wysłana przez Nekro
Nie dla dublowania kart. Proszę nie używaj skrótów bo nie każdy może ogarniać.

 19 
 dnia: Styczeń 15, 2019, 08:51:27 am 
Zaczęty przez Kapitan Shinobi - Ostatnia wiadomość wysłana przez Claus
Witam. Masz jakieś karty na zamianę ? Mam część kart których Ty poszukujesz. Pozdrawiam

 20 
 dnia: Styczeń 14, 2019, 11:57:44 pm 
Zaczęty przez pretorianstalker - Ostatnia wiadomość wysłana przez Kapitan Shinobi
Nooo po prostu tłumy walą oknami i drzwiami.... To chyba sobie odpuścimy... :(

Wawa za daleko, jak sądzę ;)

A jeszcze w środku zimy, która nas nie rozpieszcza - no śnieg w Styczniu, kto to widział.
Drogi nie odśnieżone, nie solone, mogą być nieprzejezdne.
No a PKP, jak to PKP - sorry, taki mamy klimat, że zacytuję klasyka infrastruktury.

Strony: 1 [2] 3 4 ... 10