Październik 02, 2022, 08:20:18 am

Autor Wątek: Talie turniejowe - Warszawa 2011 (Zjava)  (Przeczytany 2548 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Lechu

  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 741
    • Zobacz profil
Talie turniejowe - Warszawa 2011 (Zjava)
« dnia: Luty 15, 2011, 01:42:30 pm »

Zamieszczamy.
1. Skoq
2. Necrobutcher
3. Lechu
4. Lapson
« Ostatnia zmiana: Luty 15, 2011, 02:43:21 pm wysłana przez Nekro »
Zapisane

Skoq

  • phpBB Moderatorzy
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2804
  • Przeszywające Spojrzenie Szeryfa:)
    • Zobacz profil
Odp: Talie turniejowe - Warszawa 2011 (Zjava)
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 16, 2011, 10:33:11 pm »

1. Miejsce na turnieju - "Samodoskonalenie o Kulach, czyli Pomioty Valpurgiusa i Golgothy" v1.01  ;)

DECK (100 KART):

Wojownik

1 x Golgotha - Pani Harmonii
1 x Mistrz Valpurgius
1 x Valpurgius
1 x Michaelis Apostata
5 x Pomiot Ilian

Ekwipunek

1 x Działko Automatyczne "Myśliwy"
1 x Niewinna Sztuczka
1 x Przenośna Mina

Mroczna Harmonia

2 x Plagiat
2 x Wywołanie Bólu
1 x Sen
2 x Zdolność Przemiany

Relikt

2 x Kula Pomniejszych Sług

Sojusz

1 x Legion Ciemności

Specjalna

1 x Amnesia
1 x Boskie Natchnienie
1 x Całkowite Zaćmienie
1 x Ciężkie Czasy
1 x Czwarty Zakon
1 x Dar Losu
1 x Pech
1 x Druga Szansa
1 x Fala Prawości
1 x Gniew Algerotha
1 x Grabież
5 x Inspiracja
1 x Joker!
3 x Na Czarną Godzinę
1 x Play It Again
1 x Ostateczne Natarcie
1 x Oszustwo!
1 x Po Namyśle
1 x Podaj Dalej
1 x Hasty Getaway
1 x Przeniesienie
1 x Przykra Niespodzianka
1 x Booby Trap
1 x Ropiejące Rany
5 x Skradzione Papiery
1 x Eat This!
5 x Szczęście
1 x Śmiertelna Rana
3 x Tchórzostwo
1 x Przerwanie Linii Dostawczej
5 x Ujawnienie Przeznaczenia
5 x Ukryte Siły
1 x Wykrycie Agentów
1 x Zaginiony W Akcji
5 x Zakłócenia Łączności
1 x Zamówienie
1 x Zmienny Los

Sztuka

1 x Equilibrium
3 x Repudiate
2 x Przywołanie Zaklęcia
1 x Samodoskonalenie
1 x Sposobność Nataniela
1 x Telepatia

Umocnienie

1 x Archiwa Bractwa
1 x Bank Kardynała
1 x Kompleks Przemysłowy
1 x Komora Kriotechniczna


SIDEBAR (25 KART):

1 x Biogigant
1 x Czołg Bojowy "Grizzli"
1 x Ilian - Pani Pustki
1 x Niszczyciel
1 x Mercenary
1 x Władca Cieni
1 x Znawca Sztuki
1 x Luterański Wierny
1 x Anihilacja
1 x Potężny Wpływ
1 x Złudzenie
2 x Desperackie Środki
2 x Reflection
1 x Lojalny Wobec Legionu
1 x Niespodziewana Inwazja
1 x Odporność Psychiczna
1 x Podwójna Powinność
1 x Skrucha
1 x Wiek Katastrof
1 x Wstyd
1 x Zawodna Harmonia
1 x Pergamin Przeklętej Inkantacji
1 x Zabójstwo

Talia prawie identyczna z tą z Muleqkonu - kilka kart wymienionych i więcej szczęścia niż w Krakowie dało zwycięstwo w turnieju. Combo Valp+Kula+Samodoskonalenie działało w klilku grach wbijając przeciwnika w ziemię (30PZ za atak w puchę), a mariaż Sztuki z MH skutecznie mieszał szyki w walkach, nie mówiąc o Mistrzu V umożliwiającym bieganie na placówkę i z powrotem w każdej chwili :D czy mocnych Pomiotach z Kulami w klasycznej walce. Talią gra się naprawdę przyjemnie i satysfakcji jest sporo, ale na początku gry trzeba mieć chwilę na rozkręcenie się (najlepiej tak żeby któyś z V, Michaelis czy Golgotha zdążyli wpaść już do Kohorty i czarować ;) )  - miałem w dwóch grach sytuacje, w których nie miałem woja dłuższy czas na początku i tylko mocne przeszkadzajki mnie uratowały przed przegraną. Generalnie - polecam mix MH / Sztuki / Ki - ciekawe rzeczy z tego wychodzą.
Zapisane
Berta Builder v 8.7 :D

necrobutcher

  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 621
    • Zobacz profil
Odp: Talie turniejowe - Warszawa 2011 (Zjava)
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 17, 2011, 01:56:16 am »

Z miejsca drugiego:

Tytuł roboczy to: "Zadręczę Cię Cios Po Ciosie"


DECK 78 krat

5x Mortyficator
1x Crenshaw The Mortyficator

2x Archiwa Bractwa

1x Cios dla kardynała

1x Przenośna mina
1x Niewinna sztuczka
2x Forensing talizman

3x Repudiate
1x Equlibrium
1x Anihilacja
4x Sposobność Nathaniela

5x Zakłócenia łączności
5x Ukryte siły
4x Inspiracja
4x Szczęście
4x Fill em Up
3x Ujawnienie przeznaczenia
3x Odwiedziny ciemności
3x Tchórzostwo
3x Skradzione papiery
3x Na czarną godzinę
1x Czwarty zakon
1x Pech
1x Ciężkie czasy
1x Oszustwo
1x Druga szansa
1x Zamówienie
1x Boskie Natchnienie
1x Joker
1x Przerwanie linii dostawczej
1x Hasty gateway
1x Fala prawości
1x Skrytobójca
1x Przykra niespodzianka
1x Oh yeah?!
1x Przyparcie do muru
1x Przeniesienie
1x Dar losu
1x Całkowite zacmienie
1x Gniew Algerotha

SIDEBAR:

1x Sabotaż
1x Living o the edge
1x Desperackie środki
1x Niespodziewana inwazja
1x Płomień oczyszczenia
1x Zawodna harmonia
1x Luteriański wierny
1x Skradzione papiery
2x Wstyd
1x Dowód odwagi
1x Forensing talisman
1x Nicholai
1x Play it again
1x Zmienny los
1x Przeklęta haubica
1x Wybieg
1x Kompleks przemysłowy
1x Skrucha
1x Liber Hereticus
1x Podwójna powinność
1x Władca cieni
1x Bank kardynała
1x Roobed blind
1x Lewitacja


Tak mniej więcej prezentowała się moja talia, a przynajmniej z takim składem zacząłem turniej. Tak jak już pisałem wcześniej ze wszystkimi grało się bardzo przyjemnie. nie przypuszczałem że dojdę tą talią tak daleko:).

Pierwszy pojedynek ze Skoqiem przegrałem bo przyszedł Valpurgius. Grając z Pawłem broniłem się do ostatniej karty, pierwszy Toshiro popłynął na Fali, drugiego dorwał Skrytobójca, trzeci spadł z Anihilacji, a czwarty mnie wykończył. Z Lapsonem to nie wiem nawet kiedy przegrałem. Gra z Oanem była pierwszą wygrana. Zasadniczo udało mi się 3x wykonać misje, a reszte punktów natłukłem atakując z miną. Najmilej wspominam grę ze Snakiem. Musze przyznać że dobrze wystartował i w pierwszym ataku zabił mi morta z dowodem odwagi. Szefowie najemników bardzo działali mi na nerwy. Ostatecznie wygrałem zabijając po kolei chyba 10 najemników. Później długa gra z Lechem, na szczęście na plus. Nekro po grze ze mną stwierdził że go zadręczyłem, następnie druga gra z Lechem również na plus. Niestety nie udało się pokonać Skoqa w finale choć mam nadzieje że troszeczkę mu krwi napsułem na tyle ile się dało ;).
« Ostatnia zmiana: Luty 17, 2011, 02:00:35 am wysłana przez necrobutcher »
Zapisane
Non Serviam !

Lechu

  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 741
    • Zobacz profil
Odp: Talie turniejowe - Warszawa 2011 (Zjava)
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 17, 2011, 09:26:55 am »

Talia z 3. miejsca. Agenci Nick i Eva.

3x agent nick
4x eva

2x archiwa bractwa
2x mur obronny
1x kompleks przemyslowy

2x survaillance ship
1x urzadzenie przechwytujace
1x przenosna mina

1x okruch czasu
1x shillelagh
1x armor

5x ukryte sily
5x zaklocenie
5x szczescie
5x inspiracja
3x na czarna godzine
2x ujawnienie przeznaczenia
2x skradzione papiery
2x play it again
1x ciezkie czasy
1x czwarty zakon
1x dar losu
1x zamowienie
1x przykra niespodzianka
1x druga szansa
1x po namysle
1x podaj dalej
1x wykrycie agentow
1x przeniesienie
1x przerwanie linii dostawczej
1x fala prawosci
1x wstyd
1x strategic restructuring

-----------------------------------------------
sidebar:
3x fill'em up
1x okruch czasu
1x shillelagh
1x podzial obowiazkow
1x dowod odwagi
1x desperate measures
1x niespodziewana inwazja
1x biogigant
1x lutek
1x przyspieszenie nomury
1x wladca cieni
1x zabojstwo
1x nimrod
1x zle zaopatrzenie
1x wstyd
1x aura
1x nieudany czar
1x skrucha
1x reflection
1x szpieg w szereach
1x bank kardynala
1x falszerstwo
1x fallen from favor


Taka postac miala ta talia w meczu o 3. miejsce, w ktorym to mierzylem sie z mishima Lapsona. Kilka slow wstepu. Poprzednia moja talia na sterowcach byla szybka, ale nie radzila sobie z zabijakami (niszczyciel, toshiro itp), jak ktos szybko ubijal moich mistykow, znawcow, czy co tam mialem, to bylem bez szans. Postanowilem poswiecic troche predkosci na rzecz lepszej obrony. Stad zdecydowalem sie na szpiegow. Zeby zaatakowac Eve trzeba dac w lape, a nie kazdy na poczatku gry ma. Nick sprawnie kryje sie za murem, no i jego tez malo kto moze atakowac. Zreszta Nick umie sie bic, co kilkukrotnie pokazal na turnieju (zatlukl swoja koscia m.in. duranda). Jednak glowna zaleta tej talii jest to, ze bardzo przyjemnie sie nia gra  ;)
Wad jest sporo, a konkretniej to jest sporo kart, ktore moga te talie przystopowac. Przychodza mi na mysl ponizsze:
- niewinna sztuczka
- powolanie i przeprogramowanie
- podwojna powinnosc
- roznego rodzaju wiezienia i gliniarz
- karty, ktore wykluczaja moich wojownikow pozostawiajac ich w grze (zaginiony itp)
co ciekawe, wiekszosc z powyzszych zostala wielokrotnie przeciwko mnie uzyta i radzilem sobie z nimi calkiem sprawnie. W pierwszej grze, Oan uzyl przeprogramowania i podwojnej powinnosci (nie mowiac o wybiegu w pierwszej turze), a i tak skonczyl z bilansem -86. Lapson rowniez zagral podwojna na Nicka i tak przez kilka tur odrzucalismy sobie karty (dorzucil mu jeszcze przyspieszenie). Pozniej, gdy z tym sobie poradzilem, zagral jokera na sterowiec i wyposazyl nim swojego keitoku - i znowu to samo. W koncu po dlugich bojach udalo mi sie wygrac te gre - uwazam, ze najciekawsza na turnieju. Przegralem natomiast ze Skoqiem - na jednym ze zdjec widac jego taktyke (booby+smiertelna, a tak powaznie to Skoq kontrolowal rozgrywke, byl tylko jeden moment nadziei - na stole michaelis o w=42, ja na reku mialem mine, eve i wladce, musialem miec kilerow na placowce i w szwadronie, bo valpurgius byl w grze, niestety nie mialem tylu akcji by to wszystko powykladac) - i Necrobutcherem (teraz widze cala talie i uwazam, ze jest bardzo mocna, ale i tak nie wiem jak mnie pokonal).
W grupie jeszcze gralem z Pawlem i Snake'iem. Gra z Pawlem poszla tak jak planowalem - szybko przejalem kontrole nad tym co bedzie dobieral i bylo po grze. Ze Snake'iem tez poszlo dosyc sprawnie, co oporniejszych najemnikow usuwalem koscia. Cwiercfinal z Qligiem. Karta szla jak trzeba, to nie moglem przegrac. Polfinal - Necrobutcher. Bylem zadowolony, ze na niego trafilem. Myslalem, ze grupowy pojedynek to wypadek przy pracy, a tu niespodzianka. Mial swietne dojscie i pojedynek potoczyl sie prawie tak samo jak ten grupowy - prawie, bo przegralem jeszcze wyzej ;) Mecz o 3. miejsce z Lapsonem juz nie byl tak emocjonujacy jak ten grupowy, udalo mi sie dosyc szybko powystawiac co trzeba i przejac kontrole nad gra.

PS. Wszystkie uwagi na temat talii beda mile widziane. Poniewaz jest to moja druga talia na sterowcach to dam im jeszcze jedna szanse ;)
Zapisane

date

  • **
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 233
    • Zobacz profil
Odp: Talie turniejowe - Warszawa 2011 (Zjava)
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 17, 2011, 10:06:09 am »

Lechu, Twoj pomysl na talie bardzo mi sie podoba ! to nie zart. Zmienilbym tylko kilka rzeczy :
- wiecej agentow na rzecz Evy
- klub arcadin nawet zamiast archiw + secret
- (laska paladinow i inicjatywa) x 3 wiecej akcji wiecej zamieszania
- KI, moze aura i stope malpy albo
- pewnie tego nie wpisalas a powinno byc : oboz szkoleniowy i podzial obowiazkow

Z agentami mozna naprawde pokombinowac, sorry Lechu ale juz krade ten pomysl ;-)

----
- teraz doczytalem ze agent jest bohaterem a to duuuzo zmienia ale i tak dobry pomysl
« Ostatnia zmiana: Luty 17, 2011, 10:12:37 am wysłana przez date »
Zapisane

Lapson

  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 458
    • Zobacz profil
Odp: Talie turniejowe - Warszawa 2011 (Zjava)
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 17, 2011, 11:52:32 am »

I na sam koniec moja talia:
Skalpery Shogunów czyli chirurgiczna akcja

5x Shogun
3x Keitoku Asano
1x Yuichiro
1x Toshiro
1x Tatsu

2x Zabójstwo

4x Pancerz legendarnego zabójcy
1x Dai-sho starożytnych imperatorów

1x Diamentowe jaskinie

1x Przeszywające spojrzenie kruka
2x Przyspieszenie nomury

4x Skalper
1x Niewinna sztuczka
1x Przenośna mina
1x Panic button
1x Urządzenie przechwytujące
1x Cybermech

2x Kompleks przemysłowy
2x Archwiwa bractwa
1x Urządzenie naprowadzające

5x Ukryte siły
5x Inspiracja
5x Zakłócenia łączności
4x Zmienny los
4x Na czarną godzinę
3x Wykrycie agentów
3x Szczęście
3x Urlop
3x Skradzione papiery
3x Play it again
2x Niespodziewana inwazja
2x Sabotaż
2x Amnezja
2x Ujawnienie przeznaczenia
1x Fala prawości
1x Oszustwo
1x Ciężkie czasy
1x Dar losu
1x Boskie natchnienie
1x Wanna play?
1x Ostateczne natarcie
1x Podaj dalej
1x Joker
1x Przykra niespodzianka
1x Podwójna powinność
1x Grabież
1x Po namyśle
1x Przeniesienie
1x Zamówienie
1x Zaginiony w akcji
1x Skrytobójca
1x Druga szansa
1x Secret
1x Pierwsza poprawka

SIDEBAR
2x Toshiro
1x Biogigant

1x Urządzenie naprowadzające
1x Bank kardynała

1x Gung ho
1x Płomień oczyszczenia
1x Przekazanie danych
1x Szpieg w szeregach
2x Desperackie środki
2x Skrucha
2x Untouchable
2x Reflection

1x Sojusz Mishima

3x Aura mistycznej odporności
3x Przebiegły unik mangusty

1x Kryształ wizji

Skład tali burzliwie się zmieniał w każdej grze więc jest prawie nie ma granic między Sidebarem a samym deckiem.

Co do samego turnieju to jak zawsze było niesamowicie :) Zabawa przednia, kupa śmiechu no i świetne towarzystwo :P Jedynie szkoda że frekwencja nie dopisała tak jak trzeba.

Natomiast moja talia... przyznam że planowałem nią jechać już od zeszłego turnieju :P Bynajmniej nie chodziło o to by młócić wszystkich 100:0... Talia złożona dla samej idei przyjemnej rozgrywki (dla obu stron). Czysta walka co raczej rzadko zdarza się w Doomie. Same rozmiary tali też nie skłaniały jej jako faworyta na zwycięzcę. Jednakże zostałem bardzo miło zaskoczony. Bez żadnych spięć nie tylko wyszedłem z grupy ale zająłem 4 miejsce.

Same gry bywały różne. W grupie wymordowałem większość wrogów którzy stanęli mi na drodze. Dopiero gra ze Sqokiem (gdzie skutecznie zasypał mnie swoimi przeszkadzajkami) była przegrana. Kolejna gra z Lechem była zdecydowanie najbardziej emocjonująca ze wszystkich na turnieju. Gdy odrzuciłem mu całą talię jego własnym Agentem myślałem że już się udało... jednak jedno zakłócenie za mało i wchodzi Play it... Niestety później wszystko wygląda zupełnie inaczej. Niestety... jak Nekro ma swojego młodego tak ja mam Lecha :P Za każdym razem gdy na niego trafiam mam niesamowitego pecha. Mimo iż ta talia miała wiele haczyków na jego deck i tak się nie powiodło. Jednak i tak wyszedłem z grupy gdzie czekał mnie drugi najfajniejszy mecz. Gwardziści wilczej kawalerii z mieczami klanowymi vs Shoguni ze skalperami. Po zaciętej rywalizacji udało się posiekać wszystkich wrogów. Ostatnia gra była znów z Lechem... tym razem miałem zupełne nieporozumienie :P Sterowce odrzuciły mi zarówno zakłócenia, jak i dar losu, play it again oraz boskie natchnienie. W trakcie gry pozwoliłem sobie przejrzeć talię by sprawdzić czy jest dalej sens grać (w między czasie Lechu przetasował deck jeden lub dwa razy). Niestety, nie było już tam kart którymi mógłbym przeważyć los meczu.

Na sam koniec czekał draft. Tam z ciekawostek mogę napisać: pierwsza tura, pierwsza karta = Boskie natchnienie :P Jednak przyznam że to zepsuło nieco klimatu drafta :P Niestety nie udało się nam dokończyć gry i Lechu ostatnim odrzuceniem Grabieżcy pełnym legionistów objął prowadzenie.

Jeszcze raz dzięki wszystkim za turniej! Do następnego razu :D


Zapisane