Wrzesień 18, 2019, 06:20:39 pm

Autor Wątek: Talie turniejowe - Lublin 2012 (Falkon)  (Przeczytany 1138 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

cthulhu

  • **
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 254
    • Zobacz profil
Talie turniejowe - Lublin 2012 (Falkon)
« dnia: Grudzień 06, 2012, 09:26:20 pm »

Talia, którą udało mi się wygrać najmniejszy tegoroczny turniej:


Szczęśliwa trzynastka: Winter is coming (63karty)


Wojownicy:

Sean Gallagher x1
Nicola Brannaghan x1
Wódz x1
Sztandarowy x4

Karty specjalne:

Zakłócenia Łączności x5
Szczęście x5
Inspiracja x5
Ukryte Siły x5
Na czarną godzinę x2
Łaska Paladine’ów x2
Play it again x2
Pech x1
Ujawnienie Przeznaczenia x1
Zamówienie x1
Przykra Niespodzianka x1
Dar Losu x1
Boskie Natchnienie x1
Skradzione papiery x1
Czwarty Zakon x1
Fala Prawości x1
Przeniesienie x1
Hasty getaway x1
Po namyśle x1
Ostateczne natarcie x1
Oszustwo x1
Ucieczka x1
Joker x1
Wykrycie agentów x1
Shore leave x1
Podaj dalej x1
Druga szansa x1

Umocnienia:

Archiwa Bractwa x1
Sala Obrad x1
Obóz szkoleniowy x1
Urządzenie naprowadzające x1

Relikty:

Pancerz Legendarnego Zabójcy x1
The Shillelagh x1

Ekwipunek:

Tyran Bauhausu x2
Mina x1

Strefa:


Wiktoria x1


Sidebar:

Znawca Sztuki x1
Marszałek Polny Johnstone x1
Eva Valmonte x1
Robot Zabójca x1
Władca Cieni x1
Pilot Trevor Bartholomew x1
Golgotha – Pani Harmonii x1

Podwójna powinność x1
Sceptycyzm x1
Sabotaż! x1
Training x1
Całkowite zaćmienie x1
Snajperzy! x1

Potężny wpływ x1
Telepatia x1
Anihilacja x1
Sposobność Nataniela x1
Equilibrium x1

Cybermech TA 6500 x1

Sen x1
Całun x1

Dowód Odwagi x1
Samobójcza misja x1
Chytra zagrywka x1
Zabójstwo x1


Trzynasty turniej, trzynasta talia…trzynastka okazała się dla mnie szczęśliwą liczbą ;) pomysł na złożenie talii opartej na imperialnych Wilkach chodził za mną od dłuższego czasu (odkąd jakiś rok temu ze świeżo otwartego boosterka groźnie spojrzał na mnie Sean Gallagher ;)) talie powstała w pośpiechu rano przed Falkonem, co zwłaszcza widać po składzie Sidebaru.  Grało mi się ta talią niezwykle przyjemnie, Łaska i Ujawnienie daje niesamowite możliwości manewru. Pewnie jeszcze coś podobnego złoże na któryś przyszłoroczny turniej, żeby sprawdzić jak Wilki radzą sobie w konfrontacji z większymi stadami :P

Wyniki:
Nocek  49:0
Świetne dobranie z mojej strony, już w pierwszej turze miałem na stole Łaskę i Ujawnienie, dzięki czemu szybko się rozbudowałem. Podobał mi się Twój pomysł na zagospodarowanie Błogosławionych Legionistów ;)
Muleq  49:4
Choć wynik może sugerować co innego, była to bardzo ciekawa rozgrywka. Po niezłym starcie nieco straciłem impet i już wydawało się, że Muleq pomalutku przejmuje kontrolę nad grą, ale świetnie wyczułem jego intencje: zakłóciłem Dar Losu, a turę później Play it again i już nic nie mogło odebrać mi zwycięstwa ;) co ciekawe tylko z Mulqiem przetasowałem talię (i to aż dwa razy!) PS. Zobaczyć Mulqa na placówce…bezcenne :D
Kati  46:2
Gdy tylko zobaczyłem Morta wiedziałem, że chcąc wygrać muszę trzymać wojów Katiego z dala od stołu ;) w ruch poszły Fale, Przeniesienia i jakoś dało radę ;) chyba tylko w tej grze wszystkie PZ zdobyłem jadąc w puchę ;)
Trabler  42:34
Szczerze mówiąc myślałem, że tej gry nie dam rady wygrać. Andrzej od samego początku zasypał mnie Dziećmi szczęścia, na domiar złego również grał Imperialem (z małą pomocą Cybersów w postaci inżynierów). Dość szybko odjechał na ponad 20 PZ, a gdy wreszcie udało mi się kogoś ubić, to inżynier poczęstował mnie neuralem…i gdy już wydawało się, że „po ptokach” podeszła mi karta i końcówka pojedynku należała do mnie: wykryciem agentów odzyskałem swojego Sztandarowego w Tyranie wspartego Pancerzem Zabójcy od Andrzeja, turę później udało mu się uciec Tośkowi z miną i mogłem zacząć odrabiać straty ;) w dwie tury sztandarowy rozjechał wojów za 38 PZ ;) choć do końca, do ostatniego Sapera niknącego pod gąsienicami Tyrana byłem przekonany, że tylko zmniejszam rozmiary porażki ;)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 06, 2012, 09:35:41 pm wysłana przez cthulhu »
Zapisane