Maj 21, 2019, 04:44:19 am

Autor Wątek: Turniej Od strony technicznej  (Przeczytany 294 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Kapitan Shinobi

  • **
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 275
  • Banzai!!!
    • Zobacz profil
Turniej Od strony technicznej
« dnia: Grudzień 12, 2018, 11:09:54 pm »

Pewnie to pytanie wyda się wam infantylne, ale jak przeciętny turniej (czy w ogóle jest coś takiego co można nazwać przeciętnym turniejem?) wygląda?

Przybywam na miejscówkę (Tajna Kwatera) o określonej porze i co dalej?
Przypuśćmy że mam tę moją piękną talijkę z sideboardem - czy muszę mieć też listę kart jakie mam?
Czy jest jakiś sędzia/organizator (Najwyższy Nekromag) który sprawdza czy moja talia nie zawiera błędów typu karta zakazana, czy też ograniczona w większej liczbie. A jeśli coś wykryje, to czy jest się wykluczonym z gry (Oszustwo!) czy po prostu trzeba wywalić to co "nie gra" (taka Druga Szansa).

Czy dla innych uczestników moje karty są anonimowe? A dla mnie ich karty (przynajmniej na samym początku)?.
Już widzę oczami wyobraźni: "o Shinobi gra Heretykami, to wsadzę 5 Liber Hereticus do talii, na następną partię"
Albo: "o jedzie na CY, to wywalam Nieudane Czary" ;)

Są jakieś systemy, typu każdy z każdym, mecz i rewanż (Rosyjska Ruletka), a może jeszcze inaczej (ustala to pewnie organizator, w zależności od okoliczności). Czy są jakieś widełki liczby graczy?

Czy organizator też może uczestniczyć w turnieju? Znając karty innych miałby na starcie takie nie limitowane i darmowe Spojrzenie.

Ile trwa taki przeciętny turniej, no pewnie w zależności od liczby chętnych - jeden dzień, parę godzin?

Jak wygląda rozstrzyganie sporów i kto decyduje przy dwóch odmiennych zdaniach graczy. Sądząc po wątkach forum to zawsze jakieś wątpliwości są.
Czy oprócz partii rankingowych są jakieś typu "for fun"?.
Zapisane
Niedobrze, kiedy z jednej rzeczy powstają dwie.
Nie trzeba szukać niczego poza drogą samuraja.
Ona jest jedna i zawsze taka sama.
Jeśli człowiek to pojmie, pozna wszystkie inne drogi...
I będzie coraz lepiej rozumieć tę, która jest jego własną.

pretorianstalker

  • Administrator
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 5413
    • Zobacz profil
Odp: Turniej Od strony technicznej
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 13, 2018, 02:17:48 am »

Zawsze wygląda to mniej więcej tak samo. Umawiamy się najczęściej na konwencie, ale niektórzy mają też miejscówki jakieś swoje - knajpka zaprzyjaźniona, czy, jak kiedyś bywało, Komiksiarnia jednego z członków forum. Graliśmy już w muzeum i w redakcji jakiejś gazety... :)

Z list zrezygnowaliśmy już dawno. Każdy, w dobrej wierze, składa talię zgodną z zasadami i tak dobrą jak uzna za stosowne. Nasz turnieje są mocno nieformalne - to raczej spotkania towarzyskie. Rankingi zostały wprowadzone jako zapis historii no i dla zmotywowania ludzi, którzy lubią takie rzeczy. :)

Sędziego nie ma - gramy według zasad forumowych, jeśli coś jest niejasne, gracz rzuca pytanie w powietrze i jak ktoś pamięta, albo może sprawdzić na forum to szuka. Jak tematu jeszcze nie było to próbujemy na szybko rozwiązać - najczęściej poprzez analogię do podobnych sytuacji, lub wybierając rozwiązanie, które wydaje się być najlogiczniejsze i nie powoduje innych błędów w grze. Jeśli na szybko się nie da to najczęściej następuje rzut kością/monetą o to kto ma rację. Jeśli w wolnej chwili nie uda się ustalić rozwiązania, które można uznać za obowiązujące w przyszłości, to tymczasowe obowiązuje do końca turnieju, a potem ewentualnie na forum coś ustalamy, albo zapominamy i na kolejnym turnieju pojawia się ten sam problem. :)

W zależności od liczby ludzi gramy każdy z każdym, albo mniejsze grupy i potem faza pucharowa jak na mundialu. Jak jest mało ludzi to gramy mecz i rewanż, albo czasami do dwóch zwycięstw. Ludzie dostają karty z xywami uczestników i grają mecze z tym kto się tam nawinie. Ci co nie grają chodzą sobie i oglądają i dopingują i potem mogą się lepiej przygotować na przeciwnika. Jest to jakaś tam niedogodność i czasem ktoś na to ponarzeka, ale koniec końców nikt szczególnie się tym nie przejmuje - nie odnaleźliśmy sposoby jak to przeskoczyć i jak zachować anonimowe talie do końca, więc ignorujemy to po prostu. Jeśli jeden gracz obserwował drugiego i potem graja razem, i tenże gracz przygotowuje talię pod przeciwnika to najczęściej daje znać chociaż, że gra np. Legionem czy tam Żołnierzami Zagłady, albo np. Bractwem, żeby przeciwnik również mógł coś poprawić - oczywiście strategii całej nie zdradza.

Liczy graczy określonej nie ma - im więcej tym lepiej. Rekord mamy chyba coś koło 22 graczy, ale to dawne czasy. Teraz 10 to dobry wynik. :) Organizator gra jak każdy, bo każdy gracz na wagę złota.

Turnieje to różnie, ale najczęściej wygląda to mniej więcej tak, że zaczynamy około 12:00 i około 22:00 kończymy. Czasem później. Czasem część zostaje dłużej żeby grać for fun taliami turniejowymi alb na jakieś wcześniej ustalone zasady, multiplayera albo drafta -  co tam się uda zorganizować. Wszystko zależy od tego kto czym przyjechał i czy jest uzależniony od pociągu, czekającej żony i tak dalej... :)

Chyba wszystko ująłem, chociaż nie po kolei.
Podsumowując - gramy zdecydowanie z większym naciskiem na "for fun" turnieje niż na miejsca, rankingi, nagrody (czasem dostajemy coś od organizatorów konwentów - zwłaszcza tam, gdzie pojawiamy się cyklicznie). Bywały jakieś sytuacje kiedy ktoś podczas gry się zdenerwował bo coś było nie po jego myśli i tak dalej, ale tak to już jest z każdą rywalizacją. Po grze emocje opadają i wszyscy się śmieją i grają dalej. Z niektórymi grywamy dość regularnie od lat więc atmosfera jest "rodzinna". :) "Rodzina" chętnie przyjmuje nowych członków i większość ludzi bardzo szybko się asymiluje. Zapraszamy.
Zapisane
-Odmień "archiwum".
-No daj spokój.
-Odmień, no...
-Weź się tato.

Kapitan Shinobi

  • **
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 275
  • Banzai!!!
    • Zobacz profil
Odp: Turniej Od strony technicznej
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 09, 2019, 12:09:42 am »

Jeszcze dwie sprawy mi się nasunęły:
1) żarcie i picie - bierze się jakiś prowiant, je "na mieście" czy coś w tym stylu?
2) jak wygląda sprawa kart w innych językach? Ze swej strony powiem tak, DT znam na tyle (jak sądzę), że większość kart mnie nie zaskoczy działaniem, nawet gdyby na nich "chińskie krzaczki" widniały. Paru "erek" z TP/inq mogę nie kojarzyć, zwłaszcza tych które zdobyłem jako ostatnie do kolekcji, ale znam englisz na tyle, że sobie raczej/chyba/prawie na pewno poradzę (a mniemam, że englisz jest najczęstszy prócz polszczyzny) ;).
Morta nie znam prawie nic - i przeraża mnie wersja "żabojadzia" czy tam jakakolwiek inna: Esp/DE/ITA/KSG i takie tam.
Czy w razie wątpliwości można se sprawdzić w necie kto zacz? Np. na karcianki.pl - tam jest ładnie wszystko opisane, i są grafiki sensowne.

PS
oczywiście sobie obejrzę te najczęstsze "Morty", żeby nie utrudniać gry, jakieś fillemy, hasty, mercenery, itp, w skrócie to co się pojawia najczęściej w turniejówkach.
Ale pewnie zawsze coś wyskoczy, jakiś "nietyp", który leszcza zaskoczy. ;)
Zapisane
Niedobrze, kiedy z jednej rzeczy powstają dwie.
Nie trzeba szukać niczego poza drogą samuraja.
Ona jest jedna i zawsze taka sama.
Jeśli człowiek to pojmie, pozna wszystkie inne drogi...
I będzie coraz lepiej rozumieć tę, która jest jego własną.

Skoq

  • phpBB Moderatorzy
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2751
  • Przeszywające Spojrzenie Szeryfa:)
    • Zobacz profil
Odp: Turniej Od strony technicznej
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 09, 2019, 09:49:01 am »

1. A co komu wygodniej - zazwyczaj coś tam każdy ma, ale czasem zamawialiśmy pizzę jak się chętnych uzbierało - nie ma jakichś wytycznych, czy zasad turniejowych w tym zakresie ;)

2. Zazwyczaj pojawiają się PL i EN, co do kart w innych językach - ok, ale zagrywając taką gracz musi znać jej działanie.Dodatkowo ja mam zazwyczaj ze sobą tłumaczenia Mortyfikatora  i obcych promo na PL (wydrukowane tabelki Excela) ale część graczy nawet bez tłumaczenia zna karty na pamięć (angielskie wersje).
Zapisane
Berta Builder v 8.7 :D

Kapitan Shinobi

  • **
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 275
  • Banzai!!!
    • Zobacz profil
Odp: Turniej Od strony technicznej
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 31, 2019, 11:34:59 pm »

Taka kolejna sprawa techniczna:
Jak wygląda zapis PZ/PA w grze - czy to po prostu dwie tabelki z zapisywanym aktualnym stanem "kont" graczy, czy też "bawicie się" w pule reprezentowane przez fizyczne elementy?

Ja zawsze robiłem sobie tabelkę, do której nanosiłem stan początkowy i późniejsze zmiany, omijając żetony/monety itp. Nie wiem natomiast jak to wygląda na turniejach (oczywiście zawsze miałem cosik pod ręką, na wypadek kart wymagających znaczników - czego z resztą większość forumowa nie lubi ;)).
Zapisane
Niedobrze, kiedy z jednej rzeczy powstają dwie.
Nie trzeba szukać niczego poza drogą samuraja.
Ona jest jedna i zawsze taka sama.
Jeśli człowiek to pojmie, pozna wszystkie inne drogi...
I będzie coraz lepiej rozumieć tę, która jest jego własną.

pretorianstalker

  • Administrator
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 5413
    • Zobacz profil
Odp: Turniej Od strony technicznej
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 01, 2019, 01:48:20 am »

1. Co do jedzenia - maks jedna kanapka na 20 kart w talii. Czyli jak grasz 60tką to max 3 kanapki Ci przysługują. ;)

2. Niektórzy gracze co używają kart FR mają wydrukowane tłumaczenia i wsadzone w koszulki. Jak nie to internet. Ja mam skany na telefonie zawsze wgrane i to rozwiązuje problem.

3. Co do punktów to sposobów tyle ilu graczy. Ja osobiście używam groszówek i obydwie pule, a jak trzeba to i trzy (Ciężkie czasy) zaznaczam tym. Inni mają znaczniki swojej roboty, kostki, albo kartkę papieru. Trochę drażni mnie zapisywanie punktów akcji i zwycięstwa obydwóch graczy przez przeciwnika. Jak ktoś notuje swoje to ok, ale jak notuje moje to miałem już sytuacje, że stan się nie zgadzał, a ja byłem pewny, że wszystko sobie liczyłem... Co w takiej sytuacji? Dziwnie było, ale bez jakiegoś sporu. Proponuje liczyć punkty w dowolny wygodny sposób - swoje. Przeciwnika tylko kontrolować. :) Czasem komuś się zapomni zapłacić albo w drugą stronę - dodać PZ czy PA. Przy czym zapomniane punkty za Kompleks czy Fabrykę przepadają jeśli przeciwnik nie pozwoli ich dodać bo np. nie wiadomo jak dużo ich przysługuje. Zapomniałeś? Twoja strata. 
Zapisane
-Odmień "archiwum".
-No daj spokój.
-Odmień, no...
-Weź się tato.

Kapitan Shinobi

  • **
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 275
  • Banzai!!!
    • Zobacz profil
Odp: Turniej Od strony technicznej
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 01, 2019, 11:23:48 pm »

No ja tam zawsze sobie pisałem, a koledzy z którymi grałem nie protestowali zbytnio, choć kontrola była.
Fakt - przy wszechobecnych kompleksach/fabrykach i w drugą stronę - zużyciach może to być kłopotliwe.
Z drugiej strony, niedawno "przerabialiśmy" temat talii "wymianowych" i padały tam liczby do 200 pkt w puli ;)
przeliczanie takich ilości moniaków też może być kłopotliwe, no i też można się machnąć.

Co do liczenia przez przeciwnika. Swego czasu miałem ekipę na grę w halówkę, no i liczyło się w pamięci.
Chociaż dałbym sobie rękę uciąć, że liczyłem skrupulatnie, punkt po punkcie, to druga drużyna często się nie zgadzała z wynikiem - zwykle gdy przegrywali  ;)

Co do zapomnień - oczywiście że strata gracza, który sobie zapomniał o doliczeniu za kompleks/fabrykę itp.
jak w Eurobiznesie - nie pobrałeś opłaty za postój na swej lokacji - przepadło. ;)
Zapisane
Niedobrze, kiedy z jednej rzeczy powstają dwie.
Nie trzeba szukać niczego poza drogą samuraja.
Ona jest jedna i zawsze taka sama.
Jeśli człowiek to pojmie, pozna wszystkie inne drogi...
I będzie coraz lepiej rozumieć tę, która jest jego własną.