Październik 20, 2019, 04:54:26 pm

Autor Wątek: Najtrudniejsza do zdobycia karta.  (Przeczytany 10252 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Diablerist

  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1508
  • Valpurgius?
    • Zobacz profil
Najtrudniejsza do zdobycia karta.
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpień 05, 2006, 03:31:13 pm »

Cytat: "koszal"
Za to ujawnienie przeznaczenia w moim mieście było tylko jedno- moje, a wkrótce żadnego nie będzie.


A nie lepiej tak kolegów obdzielić? :>

Z Promo najrzadsze wydają mi się być Idealne Trafienie i Oczarowanie.
Zapisane

Gothik

  • **
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 177
  • Zawód: Operator Wieżyczki
    • Zobacz profil
Najtrudniejsza do zdobycia karta.
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpień 05, 2006, 06:42:06 pm »

Dla mnie niekłamanym faworytem zawsze był i będzie Cairath - w całym swoim doomtrooperowym zyciy widziałem tylko 2 egzemplarze tej karty na zywo.
Zapisane
"Powtarzam sobie, że tam nie pojadę
Chociaż jestem juz w drodze"
 
                                Steve Albini, Big Black

koszal

  • **
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 237
    • Zobacz profil
Najtrudniejsza do zdobycia karta.
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpień 05, 2006, 09:20:17 pm »

Idealne trafienie i oczarowanie rzeczywiście są najtrudniejszymi kartam do zdobycia- jeśli idzie o promo. Niewielu ludziom chciało się wysyłać te opakowania po kartach, za które dawali te promki.
Cairath, Wichura, nefaryta Semai, nefaryta Ilian.... hmm myślę, że trudność zdobycia tych kart wiązała się i wiąże z tym, że jak ktoś trafił na kartę rodzaju neferyta demnogonisa, a chciał wyciągnąć Alakhaia to rzucał tę kartę na dno kolekcji lub opychał za coś o większych współczynnikach, powszechniejszego, ale bardziej istotnego w talii. Dlatego mało tych kart dotarło do dzisiejszych czasów, bo ludzie, którzy wyprzedawali karty skupiali się na tych wartościowszych, a niedobitki kolekcji różne miały losy i wielu wypadkach spoczywają gdzieś na dnie w szafie...
Zapisane

dhkamil

  • Offline Offline
  • Wiadomości: 14
    • Zobacz profil
Najtrudniejsza do zdobycia karta.
« Odpowiedź #18 dnia: Grudzień 30, 2006, 09:14:39 pm »

bede teraz wystawial cairatha na allegro, ajko sie do mnie przypaletal
Zapisane

Troublestarter

  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 546
    • Zobacz profil
Najtrudniejsza do zdobycia karta.
« Odpowiedź #19 dnia: Grudzień 31, 2006, 01:21:30 am »

mam na sprzedaż cairatha w stanie nmint PL normalnie ideał
Zapisane
może do następnego turnieju coś w końcu mądrego wymysle

bartek

  • Gość
Najtrudniejsza do zdobycia karta.
« Odpowiedź #20 dnia: Styczeń 01, 2007, 12:44:55 pm »

potrzebuje 3 t-32 wilczy pazur :)
Zapisane

Fungus

  • **
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 191
  • Box'o maniak
    • Zobacz profil
Najtrudniejsza do zdobycia karta.
« Odpowiedź #21 dnia: Styczeń 01, 2007, 01:42:26 pm »

Bartek łonty to w innym dziale się pisze :) Załóż sobie nowy temat w WYMIANA/KUPNO/SPRZEDAŻ tam na pewno wszyscy zobaczą twoje potrzeby :)
Zapisane
Marzy mi się talia po Francusku. Już prawie to spełniłem.

tmerlin

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 16
    • Zobacz profil
Najtrudniejsza do zdobycia karta.
« Odpowiedź #22 dnia: Styczeń 01, 2007, 03:31:46 pm »

A ja zawsze myślałem, że trudno jest zdobyć kardynała Dominika albo Duranda ;). W smojej dośc znacznej kolekcji mam tylko jednego Duranda, a na allegro to praktycznie obaj sa niespotykani. To samo ze Znawca Sztuki.
Zapisane

pretorianstalker

  • Administrator
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 5450
    • Zobacz profil
Najtrudniejsza do zdobycia karta.
« Odpowiedź #23 dnia: Styczeń 01, 2007, 05:01:33 pm »

Kardynałów jest na pęczki w porównaniu np do Neferyty Semai ;) Durnadów polskich mam 5 sztuk ;)
Zapisane
-Odmień "archiwum".
-No daj spokój.
-Odmień, no...
-Weź się tato.

akryl

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 31
    • Zobacz profil
Najtrudniejsza do zdobycia karta.
« Odpowiedź #24 dnia: Styczeń 02, 2007, 11:52:28 am »

Ja do niedawna uważałem za ultra-super-mega-extra-hiper-giga niespotykaną kartę Tatsu, którego szukałem od... baaardzo dawna. No ale nareszcie zajął swe zaszczytne miejsce w mym segregatorze. Co do kart promo - najbardziej pospolita wśród nich wydaje mi się Wodna bestia (mam 3szt. niestety w nienajlepszej formie :/ ) a najtrudniejszy do zdobycia Przywódca neferytów.
Zapisane

Żeleś

  • **
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 120
    • Zobacz profil
Odp: Najtrudniejsza do zdobycia karta.
« Odpowiedź #25 dnia: Lipiec 11, 2007, 11:05:58 pm »

Z podstawki to : boskie natchnienie na żywo nie widziałem
Zapisane
chodzę na pake z golemem:-D

Kapitan Shinobi

  • ***
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 353
  • Banzai!!!
    • Zobacz profil
Odp: Najtrudniejsza do zdobycia karta.
« Odpowiedź #26 dnia: Styczeń 03, 2019, 12:29:10 am »

Ja mam kilka typów.
Base set: Neferyta Semai, Neferyta Ilian i Murdoch - już kiedyś była o tym mowa :)
Warzone: Strategiczne bombardowanie - jakoś tego nie spotykam nigdzie... ani na allegro, ani w żadnej z zakupionych kolekcji... jak sie trafi to święto, chociaż karta w sumie slaba.
Paradise lost: Mistrz Valpurgius - bywa na allegro, ale jak widać jest dość rzadki i zawsze ludzie o niego walczą :)
Co do Neferyty Semai ktoś powiedział, ze jest ich mało, bo każdy kto go trafiał w boosterze ze złości go niszczył :P W sumie uważam, że jest ok i ja bym się z niego cieszył ;)
Tak szczerze mówiąc zgadzam się tylko z Nefem Semai ;)
Ilianek mam 3 i jest to mój najczęstszy Nef z podstawki.
Murdochów mam 3 i jest to mój najczęstszy boh z podstawki (nie licząc "padliniarzy" typu McBride/Trevor/Afton itp)
Strategiczne Bomb mam w liczbie 2 i nie jest to moja najrzadsza karta WZ, np. mam tylko jeden Wybieg, a kilka trójek mam tylko dlatego że specjalnie polowałem na te karty. Gdybym (z równym zapałem) walczył o bombki, pewnie dochrapałbym się z 4). A karta swoją drogą słaba, bo działa tylko na dwie inne karty.

Mistrzu też jakiś szczególnie rzadki nie jest, mam 3 a takich Grinderów, Indygo, Crenshawów po 1. Wg mnie najrzadszy jest Zhurgon, albo miałem po prostu wyjątkowego pecha do niego.

Co do Semaika to spokojnie  bym go umieścił w pierwszej 10 najrzadszych kart DT w ogóle.
Ja się cieszyłem jak go zdobyłem, ale tylko dlatego że brakował mi w kolekcji.
Jak na Nefa ma bardzo słabe statsy, a zab. aut. go nie ratuje ;)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 03, 2019, 12:36:57 am wysłana przez Kapitan Shinobi »
Zapisane
Niedobrze, kiedy z jednej rzeczy powstają dwie.
Nie trzeba szukać niczego poza drogą samuraja.
Ona jest jedna i zawsze taka sama.
Jeśli człowiek to pojmie, pozna wszystkie inne drogi...
I będzie coraz lepiej rozumieć tę, która jest jego własną.

pretorianstalker

  • Administrator
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 5450
    • Zobacz profil
Odp: Najtrudniejsza do zdobycia karta.
« Odpowiedź #27 dnia: Styczeń 03, 2019, 04:50:57 pm »

Generalnie rzadkość jest określona z góry i nie ma tutaj raczej odstępstw jakichś - to tylko kwestia dystrybucji danej karty na danym obszarze, co powoduje, że w jednym miejscu trafi się więcej X, a mało Y, a gdzieś odwrotnie. Trudno to oszacować na tak małej próbie z jaką często mamy do czynienia. Ale np. Indigo i Crenshaw to U1 w paradise lost, a jeśli chodzi o angielskie to Indigo przez ręce przeszło mi pewnie około 40 egzemplarzy, a Crednshawa może kilkanaście. Pewnie gdyby otwierać tyle boosterów żeby każdej z kart zobaczyć około 1000 sztuk to różnice byłyby prawie żadne, aczkolwiek nie ma takiej możliwości z przyczyn oczywistych. Boostery Paradise Lost w wersji angielskiej to rzadkość.
Zapisane
-Odmień "archiwum".
-No daj spokój.
-Odmień, no...
-Weź się tato.

Kapitan Shinobi

  • ***
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 353
  • Banzai!!!
    • Zobacz profil
Odp: Najtrudniejsza do zdobycia karta.
« Odpowiedź #28 dnia: Maj 01, 2019, 12:33:16 am »

W sumie to odeszliśmy od tematu.
Jak sięgam pamięcią, to najtrudniejszy był dla mnie Yojimbo. I to jest ciekawostka techniczna, bo wcale nie alek czy Pretorian, czy tam inny Kardynał.
I oczywiście to jest złośliwość losu, bo jako fan Mishimy od zawsze najbardziej liczyłem na niego właśnie.
Na drugim miejscu (choć tu mogło by być kilka kart) Inq Majoris. I to też mnie zaskoczyło - anonimowy leszczu jest
(był) trudniejszy do zdobycia niż bohaterzy - koksy Bractwa typu Nikoś, Sebek czy Dom.   

Podejrzewam, że częstość występowania Kardynałów (w stosunku do innych ultra rarów) wynika z prostego faktu: na pewnym etapie swojego "doomtrooperowego" życia każdy gracz orientował się, że rządzą nie ci z ładnymi obrazkami (jak np bohaterowie korpo z podstawki), ale ci właśnie pro koksiarze jak Durand i Dominik.
I każdy dążył do zdobycia tychże. Szanujący się kolekcjonerzy też robili co mogli, by mieć takowych (najlepiej po kilku).
Stąd - jak się kupowało od kogoś (solidną) kolekcję - to te Dominiki/DURANDY tam były, a taka Val czy inny Tatsu - już nie koniecznie.
Ze znawcą Sztuki jest podobnie. Kiedyś nie do pomyślenia było grać Bractwem bez Znawców, więc (choć nigdy żadnego nie trafiłem w talii/boosterze) mam ich 5 - jest to karta niby super rzadka, ale mam mniej Saladinów (!) w kolekcji :). Dlaczego - Ponieważ (prawie) każdy od kogo kupowałem kolekcję miał przynajmniej jednego Znawcę.
« Ostatnia zmiana: Maj 01, 2019, 12:54:21 am wysłana przez Kapitan Shinobi »
Zapisane
Niedobrze, kiedy z jednej rzeczy powstają dwie.
Nie trzeba szukać niczego poza drogą samuraja.
Ona jest jedna i zawsze taka sama.
Jeśli człowiek to pojmie, pozna wszystkie inne drogi...
I będzie coraz lepiej rozumieć tę, która jest jego własną.